26.05.2013
Dodane przez g511 dnia 26/05/2013 22:09
BAKUTYL



Na stzelankę wybraliśmy Bakutyl, bo stęskniliśmy się za tym miejscem. Po przybyciu na miejsce przeżyliśmy szok - bakutyl jest straaaasznie zarośnięty. Graliśmy głównie akcje obrona - atak, poćwiczyliśmy trochę czarną, wygrzaliśmy tyłki na dachu oczekując na łaskawe przybycie wroga. Głównie skupiliśmy się na budowie wzajemnej współpracy z "partnerem", Kosmal i Mati mieli nie lada wyzwanie by pokonać pozostałych, ale po paru porażkach ich wysiłek przyniósł skutki - POKONALI NAS. Wszystko wymagało od nich dobrego zgrania i myślenia oraz przewidywania. Podsumowując - dobra robota.